Czego życzyć fanom popkultury? [świąteczny poradnik]

czego życzyć fanom popkultury
Dzielenie się opłatkiem i składanie świątecznych życzeń może być stresujące. Bo czego życzyć oprócz zdrowia, szczęścia i pieniędzy? A już szczególnie fanom popkultury?

Żeby nie zepsuto im ekranizacji


Widzieliście, co się dzieje w związku z Wiedźminem? Te spory? Te komentarze? Tę krytykę? Do lektury niektórych dyskusji warto sięgnąć po popcorn! Jednak nie tyczy się to tylko tej serii. Wybór aktorów czy poszczególnych wydarzeń z książki, które zostaną zekranizowane zawsze wywołują liczne kontrowersje. Bo tutaj zmienią wygląd postaci (casus Eleny z Pamiętników wampirów, która w książce jest niebieskooką blondynką, a w serialu brązowooką brunetką), tam pominą istnienie jakiegoś bohatera (Tom Bombadil we Władcy pierścieni), a gdzie indziej zmienią totalnie historię (Ania, nie Anna). A zatem nie wiecie, czego życzyć? Życzcie im, aby ekranizacje ich ulubionych książek była udana!

Więcej półek, więcej powierzchni na półki...


„Mam za mało półek w stosunku do posiadanych książek‟ to słowa, które wypowiadam nad wyraz często. Dlatego też, jeżeli macie w rodzinie albo wśród przyjaciół książkoholika, warto życzyć mu, aby otrzymał w prezencie własną bibliotekę. Albo tajne pomieszczenie na książki; sprytnego wykorzystania każdego kawałka ściany na półki albo po prostu bardzo pojemnego elektronicznego czytnika. Ba, to ostatnie możecie nawet uznać za dobry prezent, jeżeli ktoś z Waszych bliskich ma za mało powierzchni na gromadzenie papierowych książek, a czytanie ebooków mu nie przeszkadza!
więcej półek

Żeby intro serialu było tak dobre...


...że nie musicie korzystać z opcji przewijania go na Netflixie. Bądźmy szczerzy, niewiele jest takich produkcji, których intro bym nie pomijała. Jedynie I'll be there for you oraz Where you lead posłucham za każdym razem. Oprócz tego? Null. A potrzebujemy więcej produkcji, które będą miały na tyle chwytliwe czołówki, że nie będzie opcji, aby przewinąć ten fragment! Dlatego też koniecznie życzcie tego fanom popkultury. Niech znajdą piosenki, które słysząc w radiu skwitują słowami „to czołówka XYZ!‟.

Niech pisarze żyją nam (i to z weną)!


Niektórzy fani porzucili już nadzieję, że kiedykolwiek otrzymają finałowy tom Gry o tron. Niektórzy sądzą, że nawet jeżeli Martin zabierze się za pisanie, i tak nie dożyje postawienia ostatniej kropki. Niektórzy złośliwie mówią w podobnym stylu o Sandersonie, który (choć o blisko trzydzieści lat młodszy od Martina), ma tyle pomysłów i planów, że pojawiają się osoby zakładające, że nie starczy mu czasu na ich realizację. W związku z tym dobrze jest życzyć bliskiemu geekowi, aby jego ulubieni autorzy po pierwsze długo żyli, a po drugie mieli wenę na kolejne powieści. 
niech autorzy żyją nam

Tańszej popkultury


Nie oszukujmy się. Czasami każdy narzeka, że bilety do kina za drogie, że książki za drogie, że spotkania w ramach Comic Conów za drogie, że figurki za drogie, Wizarding World za drogi... Niestety wszystko to kosztuje. I chociaż wiem, że najłatwiej byłoby tutaj po prostu życzyć komuś więcej pieniędzy, postarajmy się wyjść poza ten schemat! Każdy fan popkultury ucieszy się na widok zniżek (i to takich, które realnie coś wnoszą), promocji i innych słów, pojawiających się w okolicach Black Friday czy sezonowych wyprzedaży. Dlatego nie zapomnijcie życzyć swoim bliskim, aby mieli dostęp do nieco tańszej popkultury.

Dobrego mercha


Czego chcemy?! Zgodnego z książkami mercha z Ravenclaw, w którym barwy domu to brąz i niebieski, a zwierzęciem jest orzeł, nie kruk! I założę się, że podobne niezgodności można znaleźć również w przypadku innych utworów popkultury. Dlatego też zapewne wiele geeków będzie szczęśliwych, jeżeli otrzymają mercha godnego danej serii. Takiego, który wiarygodnie oddaje klimat serii, a nie go zniekształca!
dobrego mercha

Wartościowych kontynuacji


Nieważne, czy mówimy tutaj o kolejnym już z rzędu sezonie serialu (tak, chciałabym revival revivala Kochanych kłopotów), kolejnym tomie serii (jasne, Rowling, napisz w końcu coś o Huncwotach) czy o sequelu Gwiezdnych wojen! Nieistotne, co jest lubianym przez daną osobę utworem popkultury, ważne, aby kontynuacja (tudzież kolejny element z danego uniwersum) był wartościowy, udany oraz satysfakcjonujący. Bo nie ma nic gorszego od niezadowalającego prequela. No, może katastrofa ekologiczna.

Radości z popkultury


Serio. Tak po prostu – żeby cieszyli się z tego, że czytają książkę, binge-watchują serial, oglądają film. Żeby zamiast usilnego wyłapywania błędów czy denerwowania się na dziury logiczne, zwyczajnie dobrze się bawili.

A czego Wy życzylibyście fanom popkultury?

Nie bądź ukwiał, polajkuj Kulturalną meduzę na Facebooku!

Komentarze

  1. Bardzo fajnie napisane :D Sama bym chciała więcej półek na książki, no ale przede wszystkim, żeby Sanderson żył nam jeszcze dłuuuugo, w końcu tyle dobroci ma w planach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3
      Mam nadzieję, że będzie żyć długo, długo i to z weną, pomysłami i siłami na pisanie :D

      Usuń
  2. Życzenia idealne :D Chciałabym takie dostać! (Szczególnie więcej miejsca na półkach.) Odniosę się jeszcze do punktu pierwszego i tych nieszczęsnych Pamiętników. Elena to pikuś. Bonnie w książce była bladziutką rudą dziewczynką. I najważniejsze - gdzie jest Meredith? Jak można pominąć przyjaciółkę głównej bohaterki w serialu?:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci tego wszystkiego życzę! ^^
      Ach, nie zapominajmy o tym, że w książkach Elena ma młodszą siostrzyczkę, a nie brata :P A Caroline? O ile mnie pamięć nie myli - ciemnowłosa, zawsze opalona, a do tego nie była przyjaciółką Eleny. A, no i chyba umiera?

      Usuń
  3. Dziękuję 😉. Ciekawie napisany, bardzo trafny tekst. Nie przeszkadza mi bardzo jak ekranizacja nie jest wierna pierwowzorowi jeśli film swoi na własnych nogach, jest dobry i ciekawie rekonstruuje znaną historie. Ja praktycznie zawsze przewijam intro. Ania nie Anna ma ładne intro. Co do mercu i tańszej popkultury zgadzam się w 100%.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D
      U mnie to zależy. Chyba jednak w większości przypadków nieco mnie irytuje ten brak trafności w ekranizacji.

      Usuń
  4. Dobra, książkę o Huncwotach też bym chciała, bo są o niebo ciekawsi niż Harry Potter! Zakochałam się w nich przez te wszystkie fanficki :D Co do reszty masz totalną rację, piękne życzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetny wpis! :D Taki z przymrużeniem oka, a jednocześnie niezwykle prawdziwe. :D Genialne!
    Książka o Huncwotach byłaby super.

    myslizglowywylatujace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny pomysł na wpis i równie udana realizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post! :D
    Tak, to straszne, że Toma Bombadila nie ma w filmie, który i tak jest dość szczegółowy, co im szkodziło nakręcenie jeszcze paru scen. :P
    Chyba jedyną czołówką, której nie pomijałam, a wręcz zapętlałam na YT była ta od Ania, nie Anna. Nawet od Friendsów zaczęłam przewijać jak już oglądałam któryś odcinek danego dnia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Sama nie wiem, dlaczego z niego zrezygnowano! A taka ciekawa postać! No nic, przynajmniej w grach o nim nie zapomniano :D

      Usuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Kulturalna meduza