Jak popkultura wpływa na Twój światopogląd?

jakie mechanizmy sprawiają, że popkultura wpływa na światopogląd
Zacznijmy od oczywistości: popkultura wpływa na to, jak postrzegamy świat. Teraz jednak pozwolę sobie na to, aby wyjaśnić: jak dokładnie przebiega ten proces?

Wszystko sprowadza się do pewnej prostej prawdy, mianowicie: media oraz popkultura kształtują wizerunek różnych społeczności, narodów, ras, kultur, religii, płci itd. Ale jak dokładnie to robią? Jak należy rozumieć wizerunek? 

Ja mam wizerunek, Ty masz wizerunek, wszystko i wszyscy mają wizerunek!


Pojęcie wizerunek pochodzi od jednego z dwóch łacińskich słów – imitati (naśladować) bądź imago (obraz, odbicie). Wszystko zależy od badacza, który akurat zajmuje się tym tematem. Zresztą... każdy badacz poda nieco inną definicję tego sformułowania, jednak zawierają one pewne wspólne cechy. Zatem wizerunek to obraz danego podmiotu (podmiotem może być przedmiot, osoba, grupa społeczna, firma itp.), który zakotwiczony jest w świadomości odbiorcy (bądź kilku). Co więcej, na ten obraz składają się zarówno prawdziwe, jak i fałszywe wyobrażenia na temat podmiotu. A żeby było ciekawiej: można się posunąć do stwierdzenia, że ilu obserwatorów, tyle wizerunków.

Skoro już wiemy, co to wizerunek, warto spytać, co się na niego składa? Cóż, bardzo wiele rzeczy. Mimika, kontakt wzrokowy, wygląd, intonacja, sposób ubierania się, gesty itp. Takich elementów jest cała masa! A zauważcie, że te dotyczą tylko człowieka. W przypadku firmy weźmiemy pod uwagę również takie elementy, jak ich sposób kontaktowania się z klientem czy elementy CSR-u (Corporate Social Responsibility – społeczna odpowiedzialność firmy) czy księgę identyfikacji wizualnej (np. logo firmy i jego umieszczenie na służbowych dokumentach). A co jeszcze buduje wizerunek? Stereotypy, czyli uproszczony i wartościujący sposób postrzegania kogoś.

Co zatem warto zapamiętać z tej lekcji? Wizerunek to bardzo obszerne zagadnienie, o którym ludzie piszą liczne i obszerne publikacje. Najważniejsze to: wizerunek jest obrazem jakiegoś podmiotu, na który składają się elementy prawdziwe oraz fałszywe (np. stereotypy). A dlaczego o tym mówię? Bo podmiotami kształtującymi nasz sposób postrzegania świata, wizerunek wielu grup społecznych, narodów itd. są m.in. media oraz szeroko rozumiana popkultura.

→ Jeżeli chcecie poczytać więcej, to spróbujcie powalczyć z książką K. Wojcik, Public relations – wiarygodny dialog z otoczeniem.
wizerunek chłopaka w odbiciu okularów

Pomyśl o tym w ten sposób...


Media wpływają na nasz sposób postrzegania świata. Ot, taki truizm. Media (i mam tutaj na myśli radio, telewizję, prasę, internet, ale również medium w kontekście formy przekazu, zatem filmy, seriale, książki itd.) docierają do licznych odbiorców. To pozwala im na tworzenie dowolnych wizerunków różnych społeczności, celebrytów, polityków, płci, ras, firm, narodów itd. A ponieważ współczesne media zalewają swoich odbiorców ogromem informacji, obrazy nam dostarczane zazwyczaj są dość proste, stereotypowe. Media stawiają na proste przekazy, w których uwagę odbiorcy skupia się na konkretnej cesze, wypowiedzi albo osobie. W ten sposób powielają stereotypy, wzmacniają już istniejące, a także mogą tworzyć nowe.

Wizerunek wykreowany przez media uzależniony jest od tego, o czym się informuje, jakie osoby przekazują te informacje, jakiego języka używa się do mówienia o faktach, a także sposobu prezentacji informacji. Bo widzicie... media mogą przekazywać tę samą rzecz w odmienny sposób. Jest kilka technik to umożliwiających. Mówi się o filtrze, kiedy to media pokazują pewne wydarzenia, a innych nie (np. mówimy o powodzi w mieście A, ale nie o pożarze w mieście B) albo o zwierciadle, które pokazuje wydarzenia w określony, być może zniekształcony, sposób (np. mówimy o imigrantach pokazując wystraszone, zapłakane kobiety i dzieci albo pokazując wściekły tłum, niszczący różnego rodzaju przedmioty). I tak, tych technik jest więcej. A wszystkie je łączy to, że wpływają na powstanie pozytywnych lub negatywnych skojarzeń w podświadomości odbiorcy. Dochodzi do umocnienia pewnych stereotypów, a co za tym idzie: media mogą wmówić odbiorcom, co tylko zechcą.

→ Ciekawostka:
Jeżeli chcecie się przekonać, że media mówią odmiennie o tym samym wydarzeniu, zróbcie ćwiczenie rodem ze studiów dziennikarskich: obejrzyjcie wieczorny program informacyjny na TVP, TVN oraz Polsacie.
media aparat książka list

Pirat! Pierwsze skojarzenie to...?


Przejdźmy już do meritum, dobrze? Wyjaśniliśmy sobie, co to jest wizerunek i dlaczego jest ważny w tym kontekście. Wiemy również, że media wpływają na kształtowanie naszego wizerunku poprzez kilka z wymienionych procesów, więc możemy zastanowić się: jak dokładnie popkultura buduje sposób postrzegania poszczególnych narodów, ugrupowań czy społeczności?

Przede wszystkim rozchodzi się o stworzenie bohaterów w filmie, serialu, sztuce teatralnej, musicalu, książce, grze komputerowej, komiksie, anime, mandze, Webtoonie etc. Nadając pewne cechy jednemu bohaterowi, będziemy przenosić je na grupę. Bo tak działają stereotypy. Lubimy uogólniać. Zatem jeżeli pirat pokazany jest jako nieco niedomyty, z długimi włosami, przywiązany do charakterystycznego kapelusza, złotymi zębami oraz z mnóstwem pierścieni na palcach, to... taki obraz zapisze się w naszej pamięci i zostanie przeniesiony na innych piratów. Nawet jeżeli historycznie być może nie jest w pełni prawdziwy, a współcześni piraci zapewne wyglądają zupełnie inaczej.

Nie chodzi jednak tylko o to, jak pokazany jest bohater wizualnie (jak wygląda, jakie kolory są mu przypisywane, jak się ubiera), ale również jakie cechy charakteru posiada. Jeżeli dany pirat będzie utożsamiany tylko z rumem, to tak, można założyć, że wszyscy piraci bez wątpienia mieli obsesję na punkcie rumu. Jeżeli mówili w pewien charakterystyczny sposób, stosując charakterystyczny slang, to jasne, pewnie wszyscy piraci się nim posługują/posługiwali. To sposób poruszania się oraz korzystania z pewnego kompasu moralnego. Ale także odpowiedzi na masę innych, drobnych pytań: jakiej płci jest dany bohater?; w jaki sposób pokazuje się go na okładkach książek?; kto jest głównym bohaterem danej produkcji (jakiej jest rasy, płci, wyznania, sytuacji materialnej)?; kto jest bohaterem drugoplanowym?; czy bohaterom przypisywane są pewne stereotypowe role?; czy zainteresowania danego bohatera są stereotypowe?; co je?; co pije?; jaką ma mimikę?; jaki jest jego stosunek do małych, uroczych kotków?; jakie ma relacje rodzinne?; ilu ma przyjaciół?; czy kogoś kocha?. To odpowiedzi na setki malutkich pytań tego typu zawarte są w popkulturze. Odbiorca z kolei chłonie te odpowiedzi i mimowolnie przypisuje całym grupom.

Skąd taki sposób prezentowania poszczególnych grup się bierze? Cóż, z powszechnie obowiązujących stereotypów, powielania znanych już schematów, a także doświadczeń twórcy (bądź aktora). Jeżeli dany reżyser doświadczył jakiejś traumy ze strony pewnej grupy społecznej, być może będzie ją przekładać na swoje filmy, powielając utworzony w jego głowie wizerunek. Można się tutaj odwołać do Walta Disneya, który licznie uśmiercał matki swoich bohaterów. Niektórzy przypuszczają, że wynika to z tragicznej śmierci jego mamy. Co więcej, lubimy powielać pewne złote myśli, które już raz zostały nam zasygnalizowane przez twórców. Zapewne znajdziecie masę cytatów na temat kobiety (jaka jest, jaka być powinna), które pochodzą z twórczości takich osób jak: Agatha Christie, Oscar Wilde, Carlos Luiz Zafon itd... Lubimy chwytliwe frazy, więc potem mimowolnie je zapamiętujemy i utożsamiamy z pewną grupą ludzi. A już tym bardziej, jeżeli te mądrości pochodzą od swoistych autorytetów.

Czym to skutkuje? Popkultura wpływa przez odpowiedzi na setki małych pytań na to, jak postrzegamy dane grupy: płcie, orientacje seksualne, rasy, wyznawców religii, przedstawicieli wybranych narodów, dane grupy społeczne itd. A te odpowiedzi na pytania biorą się z indywidualnych doświadczeń twórcy; jego wiedzy na temat przedstawianej grupy oraz rozpowszechnianych stereotypów. Ta baza wpływa na to, że popkultura (oraz media) tworzą wizerunek danej grupy, który może być całkowicie prawdziwy, a może być nieco zakrzywiony, jak w przywołanej wcześniej technice zwanej zwierciadło.
wizerunek w popkulturze w telewizji

Czy jesteśmy odporni?


Prawdopodobnie nie. Jasne, świadomość występowania takich procesów na pewno pomaga w uświadomieniu sobie, że nie można opierać wiedzy na temat społeczności, narodów etc. tylko na podstawie tego, co pokazują media oraz popkultura. Mamy świadomość, że warto sięgnąć do specjalistycznej literatury, ale to... o wiele trudniejsze. Poza tym nawet jeżeli powiemy sobie „w porządku, ten obraz jest przerysowany‟, nasze myśli i tak mogą rządzić się własnymi prawami. Pomyślcie choćby o amerykańskich liceach. Macie przed sobą to wyobrażenie? Nie, nie ma nic złego w tym, że myślicie o Wrednych dziewczynach albo podobnych do tego filmach. To, jak wygląda tamtejszy system edukacji wiemy głównie z filmów, książek i seriali. Czy jest całkiem zakłamany? Nie. Aczkolwiek bez wątpienia są tam elementy zbyt ubarwione i należy wziąć na nie poprawkę.
Skąd te informacje? Co poczytać?

Jeżeli zainteresował Cię ten temat albo szukasz źródeł tych informacji, to poniżej znajdziesz krótką bibliografię:
Analiza wizerunku w mediach T. Gackowski, M. Łączyński
Media i komunikowanie masowe T. Goban-Klas
Public relations – wiarygodny dialog z otoczeniem K. Wojcik
Public relations – wizerunek, reputacja, tożsamość W. Budzyński 
Rola mediów w kształtowaniu wizerunku T. J. Dąbrowski
Strategia budowania wizerunku osób znanych P. Czaplińska
W lustrze mediów. Wizerunku wybranych subkultur, grup społecznych i zawodowych M. Sokołowski
Wizerunek firmy J. Altkorn
Wizerunek kobiety w mediach. Analiza porównawcza tematyki poświęconej kobietom w prasie polskiej i niemieckiej u schyłku pierwszej dekady XXI wieku P. M. Wiśniewska

Nie bądź ukwiał, polajkuj Kulturalną Meduzę na Facebooku!

Komentarze

  1. To naprawdę ciekawe zagadnienie, jak my wpływamy na popkulturę i jak pokazuje ona nas. Kiedyś była literatura, która niczym lustro przechadzała się po gościńcu, teraz zastąpiła je popkultura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie poszerza horyzonty! Niejednokrotnie przez jakiś film czy serial albo zwłaszcza książkę poznałam nowe zagadnienia, którymi zaczęłam się interesować albo bardzo poszerzył już znane tematy! Nie wypowiem się co do telewizji, bo jako takiej nie oglądam, od wiadomości trzymam się z daleka, wystarczy, że słucham jak ojciec się piekli :D

    Na pewno obecnie dostęp jest o niebo łatwiejszy do wszystkiego i nie mówię tu tylko o platformach streamingowych, choć jak chodziłam do szkoły, to o takich rzeczach można było tylko pomarzyć (No chyba, że HBO, ono jest od zawsze :O). Ćwiczenie rodem ze studiów idealne, bo czasami wiadomości, w teorii na ten sam temat, różnią się diametralnie w zależności od stacji, czy nawet dziennikarza!

    Btw: mamy w Gdyni bibliotkę naukową, do której kiedyś namolnie chodziłam i uwielbiałam wyszukiwać nietypowe książki naukowe, a potem je przeglądać. Czasem tęsknię za tymi czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat stereotypu jest sam w sobie ciekawy! Polecam m.in. badania nad stereotypem Jerzego Bartmińskiego. Ponadto lingwistyka kulturowa zajmuje się badaniem treści języka i - między innymi właśnie - tym, jak zakorzenione w tym języku są stereotypy i jak to wszystko działa. Kwestia ciekawa, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujące spojrzenie na zjawisko, które chociaż tak obecne w naszym życiu, zbyt często uważamy, że nas nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ciekawy artykuł i jeszcze ma bibliografię <3

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Copyright © Kulturalna meduza