Czy będzie dziewiąty sezon „Kochanych kłopotów‟?

Czy będzie dziewiąty sezon Kochanych kłopotów
Dotarły do mnie plotki, że drugi sezon Kochanych kłopotów: Rok z życia powstanie i że można się go spodziewać już w listopadzie 2020. Jednak dla mojej sceptycznej duszy zabrzmiało to zbyt pięknie, by było prawdziwe. 

TL,DR: na dzień 28.04 2020 nie ma żadnej potwierdzonej informacji o tym, że pojawi się kolejny sezon. Powielane artykuły są oparte o teorie fanów oraz niedopowiedzenia ze strony producentów. MOŻE doczekamy się kontynuacji, ale póki co pohamowałabym entuzjazm. Jeżeli chcesz poznać argumenty przemawiające za tą tezą – zachęcam do dalszej lektury.

Na wstępie chciałabym jednak zaznaczyć, że nie jestem alfą i omegą i nie czytam w myślach Amy Sherman-Palladino. Cały artykuł powstał w oparciu o strzępki informacji, które udało mi się znaleźć w internecie. Starałam się zebrać jak najwięcej newsów, by możliwie najlepiej odpowiedzieć na pytanie: czy będzie kolejny sezon Kochanych kłopotów?

Ale to przecież miał być koniec...


Miał. Po premierze Kochanych kłopotów: Rok z życia, Amy Sherman-Palladino, producentka serialu, udzieliła wywiadu. Powiedziała w nim, że ten serial stanowił szansę na stworzenie zakończenia, którego nie było im dane zrobić wcześniej (kwestia odsunięcia Palladino od serialu to temat na osobny artykuł). Słowa, którymi kończy się czwarty odcinek spin-offu były zaplanowane już od pierwszego sezonu. To one miały stanowić zwieńczenie historii panien Gilmore. Oprócz tych czterech odcinków filmowych niczego więcej miało już nie być.  Twórcy nastawili się na to, że Rok z życia to podsumowanie i ostateczne zakończenie. Tym bardziej, że nawet nie chcieli robić z tego dłuższej serii i umyślnie zdecydowali się na cztery dłuższe odcinki.

Mimo że Amy Sherman-Palladino otrzymała zakończenie, które wymarzyła sobie lata wcześniej, fani nie byli zachwyceni cliffhangerem, z którym ich zostawiono. Dlatego też wiele osób miało (i dalej ma) nadzieję na powrót serialu. W związku z tym różne strony związane z popkulturą gdybały, czy szansa na taką produkcję jest możliwa. Powoływano się jednak często na to, że problematycznym mogłoby być ściągnięcie wszystkich aktorów z powrotem. Zresztą ci raczej wypowiadali się na ten temat jako o jednej wielkiej niewiadomej.

Wszytko wskazywało na brak kolejnych sezonów, jednakże w wywiadach Sherman-Palladino często pytano, czy na pewno nie ma możliwości kontynuowania serialu. I chociaż jej narracja nieco się zmieniła na przestrzeni ostatnich czterech lat, stwierdzając, że „no może tak, może nie‟, to żadna deklaracja nie padła z jej ust. Zakładam jednak, że właśnie to gdybanie wpłynęło na nadzieje ludzi.

I to do tego stopnia, że na przestrzeni ostatniego miesiąca powstało mnóstwo artykułów powielających tę samą informację: serial powróci w listopadzie 2020. Jakie jest jednak źródło? Kto tak powiedział? Jak w ogóle ten serial ma rzekomo powstawać w dobie pandemii? A poza tym: gdyby planowano zrealizować serial jeszcze w tym roku, prawdopodobnie już byśmy coś wiedzieli.

Cisza w eterze


Dlatego tak istotne jest przyjrzenie się oficjalnym kanałom serialu. Tak naprawdę żadne social media produkcji nie podają informacji na temat potencjalnej kontynuacji Kochanych kłopotów. Cisza ma miejsce na Twitterze, na Facebooku oraz na Instagramie. Od czasu do czasu pojawiają się pojedyncze posty wspominające serial albo honorujące wybranych bohaterów, jednak są one dość sporadyczne. Z pobieżnie przeprowadzonej analizy mogę też wyciągnąć wnioski, że wpisy nie pojawiają się częściej niż wcześniej, więc nie doszukiwałabym się w tym drugiego dna (zakładam jednak, że gdyby serial miał być kontynuowany, to wzmogliby promocję).

Nie znalazłam żadnej informacji, w której Amy Sherman-Palladino oficjalnie wypowiedziałaby się na temat powrotu serialu. Netflix oraz Amazon również milczą na ten temat. Informacja o kontynuacji nie pojawiła się także na IMDb, Filmwebie czy Rotten Tomatoes. 

A skoro nikt nic nie mówi, to skąd całe zamieszanie? Skąd pojawiło się tyle artykułów ogłaszających powrót Kochanych kłopotów już za parę miesięcy?

Klonowy liść prawdę Ci powie


Teoria o tym, że możemy spodziewać się kolejnego sezonu Kochanych kłopotów: Rok z życia w listopadzie 2020 wzięła się (prawdopodobnie) z bardzo kuriozalnego powodu. Otóż na Instagramie Kochanych kłopotów na przełomie lutego oraz marca pojawiły się dwa posty, które są kolejno cytatami Tristana oraz Rory pochodzącymi z pierwszego sezonu. Znajdują się one na jasnym tle z charakterystycznym kubkiem kawy w rogu oraz listkiem klonowym zamieszczonym pod cytatem. To właśnie ten liść wywołał burzę.
kochane kłopoty cytaty 1 sezon
Najprawdopodobniej źródło całego zamieszania.
To ten liść sprawił, że fani zaczęli tworzyć szalone teorie głoszące, że Tristan powróci, Rory zostanie nauczycielką w Chilton oraz najważniejszą: skoro liść, to oznacza jesień. A skoro Rok z życia miał premierę w listopadzie, to można zakładać, że i tym razem będzie podobnie. Prawdopodobnie stąd wielokrotnie powielona plotka.

Jak już wspomniałam na początku: nie wiem wszystkiego. Być może są to jakieś teasery ze strony twórców, jednak szczerze w to wątpię. Ten rzekomo magiczny liść prawdy, który powinien przepowiedzieć przyszłość, tak naprawdę towarzyszy nam od lat. Jeżeli spojrzycie na okładki płyt DVD Kochanych kłopotów przekonacie się, że liść pojawiał się na każdej z nich. Jest to po prostu znak charakterystyczny produkcji, tak samo jak i kawa.

Opierając się na tym, że liść wróży powrót serialu jesienią 2020, można równie dobrze powiedzieć, że kubek oznacza, że informacja na ten temat pojawi się w amerykańskiej telewizji śniadaniowej. Mało wiarygodny proces wnioskowania, co?
kochane kłopoty dvd 1 4 6
Okładki płyt, na których znajduje się tajemniczy liść przepowiadający przyszłość.

Światełko w tunelu


Chociaż nie ma żadnej oficjalnej informacji na ten temat, nie wykluczam, że kiedyś może powstać kolejny sezon. Jak już wspomniałam: na przestrzeni ostatnich czterech lat narracja Amy Sherman-Palladino zmieniła się. Odeszła od zarzekania się, że to koniec przygody z Kochanymi kłopotami na rzecz „być może byłoby fajnie‟.

W 2017 roku powiedziała, że nawet Amazon potencjalnie byłby zainteresowany kontynuacją Kochanych kłopotów, gdyby producenci oraz aktorzy wykazali chęci. Producentka jednak zbyła to stwierdzeniem, że taka inicjatywa wymagałaby alkoholu oraz wprowadzenia pewnych zmian w Stars Hollow, jednak nie wyklucza takiej możliwości. Dokładnie użyła stwierdzenia „it's definitely possible‟

Z kolei w podcaście dla The Hollywood Reporter w 2019 roku Sherman-Palladino wypowiedziała się, że jak najbardziej jest za tym, aby kontynuować serial. Podkreśliła również, że jest w stałym kontekście z Lauren Graham (Lorelai Gilmore), Milo Ventimigla (Jess Mariano), Kelly Bishop (Emily Gilmore) i Alexis Bledel (Rory Gilmore). A na sam koniec dodała, że po prostu potrzeba „właściwej historii, właściwego formatu oraz właściwego czasu – niczego poza tym‟. 

Co to oznacza? Nie zdziwię się (i bardzo się ucieszę) jeżeli otrzymamy kiedyś kolejny sezon Kochanych kłopotów. Okazuje się, że popularność serialu pozostaje wysoka oraz zyskuje coraz to nowszych fanów. Jednakże nie wierzyłabym plotkom, że nastąpi to w listopadzie tego roku!

Czekacie na kolejny sezon? A może uważacie, że wystarczy już historii dziewczyn Gilmore?

Komentarze

  1. Nie widziałam, mam na swojej liście, ale staram się racjonalnie podchodzić do nowych seriali, bo w zeszłym roku tyle pozaczynałam, że się za głowę łapię! Ale myślę, że zdecydowanie kiedyś się za niego wezmę, bo mnie ciekawi i lubię czasem obejrzeć coś... normalnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeżeli zdecydujesz się obejrzeć "Kochane kłopoty", to Ci się spodobają :D

      Usuń
  2. Świetny serial, bardzo mi przypadł do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem niedawno zaczęłam oglądać dopiero ten serial, więc nie mogę za wiele powiedzieć odnośnie tego, czy chcę kontynuacji, czy nie. Wspomnę tylko, że chyba zaczynam rozumieć fenomen tej produkcji mimo jej wieku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że coraz więcej fanów przyciąga ta produkcja <3

      Usuń
  4. Bardzo bym chciała kolejny sezon. jestem zakochana w tym serialu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam to już obejrzeć tyle razy! Aż minął czas, kiedy chciałam to faktycznie obejrzeć XD Amerykańskie seriale oglądałam przez tak długi czas, ale odkąd przerzuciłam się na dramy koreańskie ... tak już w nich pozostałam. Może dlatego, że to nieprzewidywalne historia i bardzo oryginalne pomysły na przebieg fabuły.
    Amerykańskie produkcji oglądam teraz tylko od czasu do czasu.
    Ten tytuł jednak cały czas jest na mojej liście :D

    Pozdrawiam
    Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mimo to zmotywujesz się, aby go obejrzeć i że Ci się spodoba :D

      Usuń
  6. Ja jestem dopiero na sezonie 4, więc jeśli dalej będzie tylko lepiej - sezonie 9 nadejdź! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są gorsze momenty, ale moim zdaniem generalnie poziom produkcji jest wysoki! :D

      Usuń
  7. Ostatnio w końcu zabrałam się z mamą za Kochane Kłopoty i jestem oczarowana! Ja bym się ucieszyła z nowych sezonów, ale moja mama chyba niekoniecznie, bo już te 7 sezonów ją trochę zniechęca. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał! Mam nadzieję, że Twoja mama się nie zniechęci i też dotrwa do końca ^^

      Usuń

Prześlij komentarz

Copyright © Kulturalna meduza